Radio latem - Recenzje - Muzyka i koncerty | ABC-lp3
1 2
 

Radio latem - Recenzje

Reklama i marketing Co roku na antenie jednej z popularniejszych stacji radiowych organizowany jest plebiscyt na przebój lata.Ostatnio dość często słucham radia RMF Fm i muszę szczerze wyznać, iż wciąż puszczają tu niemal te same piosenki, wśród których dominują potencjalne przeboje, czyli utwory nominowane do miana przeboju lata. I tak chociażby teraz w głośnikach usłyszeć można piosenkę Pixie Lott o wdzięcznym tytule "Mama do", która wprawdzie nie jest zła, ale po kilkakrotnym wysłuchaniu jej w ciągu dnia robi się odrobinę irytująca. Równie często prezentowane są inne nominowane kawałki takie jak chociażby "When it was good", czyli piosenka, pochodząca z nowej płyty zespołu Flipsyde, który któregoś lata miał już dość popularny kawałek, którego nazwy niestety nie jest już w stanie przywołać. Niemniej jednak obok tych najczęściej prezentowanych na antenie, nominowanych piosenek są również i kawałki, których szczerze mówiąc nawet nie potrafią skojarzyć z żadną melodią. Rozwiązanie tego plebiscytu nastąpi już wkrótce, z tego względu jeśli macie ochotę oddać swój głos, jeszcze przez kilka kolejnych dni możecie to uczynić i przy okazji zdziwić się, iż Agnieszka Włodarczyk ma nową piosenkę.

Pełna nazwa tego zespołu to "Kombajn do zbierania kur po wioskach". Jego początki leżą w latach początku XXI wieku. Było to w 2001 roku, kiedy przyjaciele mieszkający w niewielkiej miejscowości Nowy Dworek postanowili założyć zespół rockowy, którego muzyka będzie zdecydowanie odbiegać od aktualnych muzycznych standardów. Jak postanowili, tak zrobili. Przez pewien czas byli typowymi pupilkami jednej z najlepszych stacji radiowych, która stawia na młodych i niesprawdzwonych artystów - mowa oczywiście o Radiowej Trójce. To właśnie pod jej patronatem postanowili wydać swój pierwszy studyjny album. Nazywał się on "Ósme piętro". Mają na swoim koncie już pewne sukcesy, a za największy z nich to zdecydowanie wygrana prestiżowego Festiwalu Rockowego rozgrywanego w Węgorzynie co rok. Trzy lata temu postanowili wydać kolejną płytę, i tak pod koniec 2006 roku wyszła ich druga studyjna płyta zatytułowana "Lewa strona literki M". Jest o wiele ciekawsza niż pierwsza, chociaż pojawiały się opinie, że własnie ten album obnażył prawdziwą prawdę dotyczącą "Kombajnu..." - że ich pierwsza płyta była jednorazowym wypadkiem przy pracy całkowitych beztalentów muzycznych.

Jednym z najdziwniej brzmiących zespołów w Polsce jest zdecydownie "Sztywny pal Azji". Jest jednym z najlepszych alternatywnych band, które zaczęły swoją działalność dość dawno, bo w latach osiemdziesiątych. Wtedy też jego popularność osiągnęła największe apogeum. Największy popyt na ich twórczość był w pierwszej połowie lat dziewięćdziesiątych. W roku wybuchu elektrowni atomowej w Czernobylu gitarzysta Jarek Kisiński oraz Nowak Leszek postanowili założyć band rockowo-punkowy. I tak właśnie zrobili. Był to rok osiemdziesiąty szósty więc założenie kapeli nie było taką prostą sprawą jak w dzisiejszych latach. O wszystko było trudno, nie było nawet na warsztat. Już w roku powstania kapeli osiągnęła ona swój pierwszy wielki sukces. A był to efektowny występ na festiwalu w Jarocinie. Tam zespołowi udało się dostać do pierwszej dziesiątki, zwanej w ścisłych kręgach złotą. Właśnie wtedy zagrali piosenkę "Nasze reggae", która do dzisiaj uchodzi za hum tamtego festiwalu. Grupa gra do dzisiaj i ma wierne grono fanów, ale zdecydowanie najlepsze lata ma już za sobą. Grupa wydaje albumy, koncertuje, a ostatni krążek nazywał się "Miłość jak dynamit".

Tagi: piosenki,kapela,album | Lista plików strony