boysbend - Muzyka i koncerty | ABC-lp3
1 2
 

boysbend

Polski boysbend
Jest jeden polski baysband, który zrobił w latach swojej świetności nawet niemałą karierę mowa oczywiście o JUST5. chłopaki wyglądali identycznie jak gwiazdy z kolorowych magazynów dla nastolatek. Mięli swoje autorskie piosenki styl oczywiście podobny do typowych boysbandów, ale jedne własny i oryginalne układy taneczne. Na ich koncerty przychodziły ogromne rzesze fanek z całej Polski. Bilety wyprzedane były już na kilka dni przed koncertem. Wielu się z nich śmiało i szydziło ale musiało oddać honor za ilość sprzedanych płyt i niesłabnące zainteresowanie. Nie było wydania gazety BRAVO bez tego boysbandu. Wywiady, plakaty, megapostery, zdjęcia z ukrycia - tym żyły ich fanki od jednego wydania gazety, do następnego. Widać, byli potrzebni młodej, dziewczęcej publiczności tamtych czasów. Chciało się słuchać disco i chciało się mieć idola z własnego podwórka. Był to dobry czas i miejsce na pojawienie się właśnie takiego polskiego boysbandu. Co pokolenie to inna muzyka i inni idole. Boysbandy, czyli zespoły złożone tylko z mężczyzn, to wymysł końca lat 80 i początku 90. Wcześniej popularne były różne zespoły muzyczne, jest jednak kilka cech jakie wyróżniają boysbandy od normalnych zespołów muzycznych. Pierwszą podstawową cechą jest skład, mianowicie w boysbandach mogli występować tylko chłopcy, najlepiej w dosyć młodym wieku, aby słuchacze mogli się z nimi utożsamiać. Odpowiednio dla dziewcząt były girlsbandy, składające się jedynie z dziewcząt. Kolejną cechą specjalną dla boysbandów była różnorodność charakterów członków, wszyscy byli trochę inni choć...

Partnerzy
Teoretycznie profesjonalnych recenzji powinniśmy poszukiwać w prasie, czy jednak rzeczywiście zamieszczane tam teksty są aż tak dobre?Jeśli chodzi o mnie, to na wstępie chciałabym zaznaczyć, iż jestem bardzo sceptycznie nastawiona do wszelkich recenzji zamieszczanych w prasie. Więcej, może powiedzieć nawet, iż wiele z tych tekstów pisanych jest nie z serca, a z konieczności. Czasami nie jestem nawet pewna, czy rubrykami kulturalnymi rzeczywiście zajmują się profesjonaliści, bo niejedne opinie, jakie wyczytałam w różnego rodzaju pismach to czyste herezje. Niejednokrotnie odnoszę wrażenie, iż osobom, które piszą dany tekst zostało zapłacone za to, by zachęcać ludzi do kupienia biletów dna film czy zakupienia danej książki czy płyty, a nie by wyrazić swoją opinię na temat danej produkcji. Cóż, szczególnie mnie to nie dziwi, bo przecież w prasie nie wypada krytykować nowego filmu o Harrym Potterze czy też innej, kasowej produkcji, na którą tak czy siak wybiorą się miliony. Niemniej jednak czasami zastanawiam się, po co pisać i czytać takie recenzje, kiedy żadna ze stron nie będzie z niech zadowolona, bo dobrej, profesjonalnie napisanej recenzji ze świecą chyba powinniśmy dziś szukać. Cool Kids of Death nagrali płytę "Afterparty", kiedy już byli uznanymi rockowymi muzykami na polskiej scenie muzycznej. Każdy, kto choć trochę interesował się alternatywną sceną muzyczną, musiał się na nich natknąć. To ich okrzyknięto, i to całkiem słusznie, muzycznym objawieniem. To oni poruszyli zastygniętą scenę rockową, która od dłuższego czasu...

Lista plików strony