Produkcja filmów - Muzyka i koncerty | ABC-lp3
1 2
 


Produkcja filmów

Reklama i marketing Muzyka filmowa jak i sam film to elementy nierozerwalne. Nie da się zrobić dobrego filmu ze słaba muzyką i odwrotnie - zazwyczaj dobra muzyka ginie w kiepskim filmie. Przypomnijmy sobie największe filmowe hity - zazwyczaj autorzy ścieżki muzycznej podobnie jak i reżyserzy są na piedestale, często zresztą z nominacją do Oscara. Nie ma się co dziwić, wystarczy poruszyć nieco wyobraźnię. Kto z nas potrafiłby sobie wyobrazić "Gwiezdne Wojny" bez słynnego początku skomponowanego przez Johna Williamsa a w którym widz dowiaduje się o kolejach losu i o tym, z jakim problemami zetkną się bohaterowie w danej części filmu. Muzyka filmowa często przybiera tez charakter "promotora" jak było np. w przypadku "Titanica". Film, mimo że troszkę nagród filmowych zebrał, to nie należy do czołówki najznamienitszych tworów kinematografii. Dobra piosenka z będąca wówczas na topie Celine Dion, świetnie zmontowany teledysk ze scenami z filmu zrobił swoje. Piosenka długo utrzymywała się na szczycie list przebojów i przyciągnęła rzeszę widzów do sal kinowych z całego świata.

Każdy z nas oglądał dziesiątki razy filmy z Charlie Chaplinem w roli głównej. Śmialiśmy się z przygód króla komedii, z fatalizmu sytuacji w filmie, ale niewielu z nas pamięta muzykę, jaka towarzyszyła emisji filmu. Trochę szkoda, bo podkład dźwiękowy był wówczas niezwykle istotny. To właśnie muzyka, odgrywana na żywo przez pianistę ukrytego w kącie sali kinowej nadawała wyrazu filmowemu dziełu. To dzięki muzyce wiedzieliśmy o nastroju psychicznym głównego bohatera, o dynamizmie akcji. Pamiętajmy, że wówczas taśma filmowa nie rejestrowała dźwięku. Nie było więc dialogów (te były zastępowane planszami z wypisanymi kwestiami, jakie mieli wypowiadać w danej chwili aktorzy). Dzisiejsze kino znacznie różni się od tamtego z czasów Charlie Chaplina. Dziś z kolei trudno sobie wyobrazić plansze zamiast dialogów, a mimo wszystko dźwięk i przede wszystkim muzyka nie straciła na znaczeniu. Idea muzyki w filmie jest niezmienna i trudno sobie wyobrazić jakiekolwiek filmowe dzieło bez jej obecności.

Przez dziesiątki lat rozwoju kinematografii powstały setki tysięcy podkładów muzycznych - bardziej i mniej udanych. Pamiętamy filmy i pamiętamy z nich muzykę. Począwszy od filmów dokumentalnych, po filmy sensacyjna, romanse, po horrory i seriale. Wiele soundtracków pozostanie w naszej pamięci jeszcze długo i chyba nie przesadzimy mówiąc, że tak długo, jak długo będziemy pamiętać obrazy które pamiętna muzyka udoskonala. Do najbardziej zacnych w świecie muzyki filmowej uważa się soundtracki z filmów: "Braveheart" Jamesa Hornera, "Star Wars" Johna Williamsa, "Gladiator" Hansa Zimmera, "The Big Blue" i "Leona" Erica Serry, "The Passnion on the Christ" Petera Gabriela oraz "Mission" Ennio Morricone i "Twean Peakca" Angelo Bagalementiego. Wśród polskich wykonawców największa sławę w świecie zdobył Wojciech Kilar, twórca soundtracków do m.in.: "Dziewiątych Wrót", "Draculi" czy tez "Pianisty". Z historii polskiego filmu najlepiej znamy go z "Samych swoich", "Lalki", "Rejsu" czy tez kultowego serialu "Czterej pancerni i pies".

Tagi: muzyka,film,emocje | Lista plików strony