koncert muzyki klasycznej - Muzyka i koncerty | ABC-lp3
1 2
 


koncert muzyki klasycznej

Reklama i marketing Muzyka aktywizuje wiele obszarów rozproszonych po całym mózgu, także te, które zwykle pełnią inne funkcje poznawcze. Obszary zaangażowane w przetwarzanie muzyki różnią się w zależności od indywidualnego doświadczenia i muzycznego wykształcenia słuchaczy Spośród wszystkich narządów zmysłów ucho ma najmniej receptorów (porównajmy 3.5 rys. komórek włosowatych ucha wewnętrznego ze 100 min fotoreceptorów oka), jednak reakcje naszego umysłu na muzykę są wyjątkowo podatne na modyfikacje. Nawet krótki trening może „przestroić" mózg na inny sposób przetwarzania bodźców muzycznych. GDY NIE BYŁO JESZCZE BADAN OBRAZOWYCH, naukowcy snuli domysły na temat muzycznej aktywności mózgu głównie na podstawie obserwacji pacjentów, którzy w wyniku urazu lub poważnych problemów zdrowotnych, na przykład wylewu, doznali jego uszkodzeń. Nie zabrakło wśród nich wybitnych kompozytorów. W 1933 roku francuski kompozytor Maurice Ravel zaczął mieć objawy ogniskowej degeneracji mózgu.

Choroba ta polega na zaniku poszczególnych obszarów tkanki mózgowej. Ravel nie utracił zdolności myślowego operowania dźwiękami nadal słyszał i pamiętał swoje wcześniejsze kompozycje, potrafił też grać gamy. Nie był jednak w stanie zapisać muzyki. Opery Jeanne d’Arc nigdy nie przeniósł na papier. „Ta opera jest w mojej głowie. Słyszę ją, ale nigdy jej nie napiszę. To koniec. Nie potrafię już pisać muzyki” zwierzał się przyjacielowi. Cztery lata później, po nieudanej operacji neurochirurgicznej, zmarł. Jego przypadek przemawiał za tym, że w mózgu nie ma jednego wyspecjalizowanego ośrodka przetwarzania muzyki. Doświadczenie innego kompozytora może świadczyć, że muzyka i mowa są przetwarzane niezależnie. Rosyjski kompozytor Wissarion Szebalin po wylewie, którego doznał w 1953 roku, nie mógł mówić i nie rozumiał języka mówionego, natomiast przez pozostałe 10 lat życia zachował zdolność pisania muzyki. Tak więc przypuszczenia o niezależnym przetwarzaniu mogą być słuszne, choć nowsze badania prowadzą do bardziej wyważonej koncepcji, w której przykłada się większą wagę do cech wspólnych muzyki i języka funkcji komunikacyjnej oraz składni, czyli zbioru reguł określających właściwe kombinacje elementów (odpowiednio nut lub słów).

Na podstawie wyników badań z wykorzystaniem techniki neuroobrazowania Aniruddh D. Patel z Neurosciences Institute w San Diego stwierdził, że w płacie czołowym istnieje obszar, który zajmuje się składnią zarówno muzyki, jak i języka, natomiast pozostałe okolice mózgu odpowiadają za inne aspekty przetwarzania i języka, i muzyki. Badania obrazowe dają także dość precyzyjny wgląd w to, jak mózg reaguje na muzykę. Ich wyniki najłatwiej zrozumieć, jeśli weźmie się pod uwagę sposób przekazywania przez ucho dźwięków do mózgu [ramka na poprzedniej stronie]. Podobnie jak inne zmysły słuch jest zorganizowany hierarchicznie. Składa się z ciągu neuronalnych stacji przetwarzania bodźca od ucha aż do poziomu najwyższego, czyli słuchowych obszarów kory mózgu. Przetwarzanie dźwięków takich jak te, z których składa się muzyka, zaczyna się w uchu wewnętrznym (ślimaku), które rozkłada złożone dźwięki, na przykład brzmienie skrzypiec, na poszczególne częstotliwości. Ślimak przekazuje te informacje dalej jako sekwencje wyładowań neuronalnych, które biegną przez włókna nerwu słuchowego nastrojone na różne częstotliwości.

Tagi: muzyka,mózg,badania | Lista plików strony